Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

Angielski

Nauka języków obcych jest bardzo ważna i nikogo nie trzeba do tego przekonywać. Jednak , gdy z wielkim trudem uczę Bartosza języka angielskiego mam wrażenie,że ktoś tworząc przepisy zapomniał o dzieciach specjalnej troski. Przepisy wyraźnie mówią, że można zwolnić, w wyjątkowych przypadkach, z nauki jednego języka obcego ( w szkołach ponad podstawowych uczą się dzieciaki dwóch obowiązkowo). I tak mój chłopak musi zgłębiać tajniki języka obcego mając poważne trudności z opanowaniem ojczystego.  Ale jak mus to mus.
Chcę pokazać jak to wygląda praktycznie; temat "Kolory":










































Do takiej nauki potrzebne są bity z obrazkami, farby, plastelina, kredki i oczywiście napisy. Do innych kolorów używaliśmy kolorowej bibuły. Codziennie uczuliśmy się dwóch kolorów i w taki sposób koło soboty opanowaliśmy 11 kolorów. W przyszłym tygodniu zaczynamy  budować proste zdania, czyli ciąg dalszy nastąpi.



Witraże

Zajęcia plastyczne zagościły u nas ,chyba,już na stałe. Po mandalach przyszedł czas na witraże. Nie jest to skomplikowane, ale zajmuje trochę czasu. Najpierw trzeba naszkicować czarną farbką- konturówką kontury i zostawić do wyschnięcia. Na drugi dzień wypełnia się kontury wybranym kolorem i znowu zostawia do wyschnięcia. Gdy już wyschnie można odkleić całość od koszulki i przykleić na szklaną powierzchnię. My używamy do tego antyramy. Na razie są to proste rysunki. Wykorzystujemy do tego malowanki dla maluchów.
Ponieważ tęsknię za wiosną wybrałam wiosenne kwiaty, ale niebawem Bartek będzie robił motywy związane z Bożym Narodzeniem.






























Ach ten listopad!

Niezaprzeczalnie w tym roku mamy piękną i długą jesień. Niestety jak co roku listopad jest dla mnie najtrudniejszym okresem. Dopada mnie zawsze "syndrom niedźwiedzia", czyli pora na zimowe spanie. Leniuchowanie aż do wiosny jest niezmiernie kuszące, acz niewykonalne.Stąd stany depresyjne i długie przerwy między robieniem a nie robieniem (czegokolwiek). Ale jak to bywa w życiu czas wziąć się w garść i do przodu.
Po 1.11. i 2 11., kiedy to spędzamy czas na cmentarzu, 6.11. poszliśmy na koncert orkiestry Sinfonia Viva pod dyrekcją Tomasza Radziwonowicza.W programie koncertu była muzyka filmowa ponieważ jest to częścią projektu pt."Oblicza muzyki".

Mnie zachwyciło brawurowe wykonanie tematu z filmu "Siedmiu wspaniałych". Bartek był trochę zawiedziony,że nie było nic z jego ulubionych filmów, ale możliwe,że następny koncert będzie właśnie dla dużych i małych dzieci.