Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Pierwsze koty za płoty

Czas na podsumowanie pierwszego roku w edukacji domowej. Ostatnie egzaminy za nami , jeszcze odbiór świadectwa i ........zaczynamy drugi rok nauki w domu. Nie był to łatwy rok szkolny . Mieliśmy więcej upadków niż wzlotów , ale mimo to nie poddałam się. Wiem co trzeba naprawić i jak w przyszłym roku szkolnym rozplanować naukę. Muszę bardziej ją uatrakcyjnić,żeby nasz autystyk się zainteresował. Ponieważ ruszyło samodzielne czytanie możliwe,że przyjdzie pora na odkrywanie świata samodzielnie. Kiełkuje we mnie też pomysł na spotkania z rówieśnikami,bo niestety nie udało nam się zapisać Go na jakiekolwiek zajęcia popołudniowe, a zajęcia w warsztatach terapii zajęciowej na razie nie wchodzą w grę. Czyli socjalizacja z rówieśnikami jako nowe wyzwanie a nauka tuż za nim.
A tym czasem lato nas wzywa!

Idiomy

Nasza nauka z zakresu pierwszej klasy gimnazjum zbliża się ku końcowi, co nie oznacza,że nie będziemy się dalej uczyć bo przecież nauka to nie tylko zaliczanie kolejnych egzaminów. Zwłaszcza,że Bartek - jako autystyk -ma całe spektrum deficytów i żeby je pokonać trzeba ćwiczyć, ćwiczyć....................ćwiczyć.Ale do rzeczy. W programie języka polskiego mamy frazeologie czyli dużo idiomów. Dzięki niezastąpionemu blogowi "z lektur prowincjonalnej nauczycielki" kupiłam książkę Marcina Brykczyńskiego pt."Ni pies, ni wydra czyli o wyrażeniach, które pokazują język." W formie zabawnych wierszyków, znakomitych ilustracji i słownika jest doskonałą pomocą do nauki i zrozumienia idiomów języka ojczystego.
Drugą fajna pomocą do nauki języka polskiego jest książka pani Agnieszki Frączek pt."Jedna literka,a zmiana wielka." To z kolei doskonała pomoc w ortografii  słów, które wymawia się podobnie ,ale pisze się inaczej co zmienia zupełnie  ich znaczenie.Obydwie bard…

cd.30 dni z książką

Klucz do wyzwania:
Dzień 1 - Twoja ulubiona książka
Dzień 2 - Książka,którą lubisz najmniej
Dzień 3 - Książka,która Cię kompletnie zaskoczyła
Dzień 4 - Książka ,która przypomina Ci o domu
Dzień 5 - Książka non-ficion ,której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność
Dzień 6 - Książka przy której płaczesz
Dzień 7 - Książka ,przez którą trudno przebrnąć
Dzień 8 - Mało znana książka ,która nie jest bestsellerem,a powinna nim być
Dzień9 - Książka wielokrotnie przez ciebie czytana
Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie
Dzień 11 - Książka,dzięki której zaraziłeś się czytaniem
Dzień 12 - Książka , która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas
Dzień 13 - Najukochańsza książka z dzieciństwa
Dzień 14 - Książka ,która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
Dzień 15 - Ulubiona książka traktując o obcych kulturach
Dzień 16 - Ulubiona książka którą sfilmowano
Dzień 17 - Książka, którą sfilmowano i zro…

30 dni z książką

Jednym z moich ulubionych blogów jest - "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki". Wczoraj przeczytałam ostatni wpis dotyczący zabawy pt. "30 dni z książką". Każdego dnia trzeba było podać jeden tytuł . Każdy dzień był pod innym hasłem. Muszę przyznać ,że było to wielkie wyzwanie dla mnie i skłoniło mnie do prześledzenia mojej drogi czytelniczej, jak i do głębokich przemyśleń.Odkąd pamiętam zawsze towarzyszyły mi książki i wybrać każdego dnia tę jedną było mi bardzo trudno. Nawet wciągnęłam do zabawy Artura, gdy nie mogłam zdecydować się. Jedno jest pewne, mogę podzielić moje zainteresowania na etapy i z każdego wybrać po jednym egzemplarzu.Ale wtedy było by każdego dnia wpisane po trzy tytuły. Tak więc po długich przemyśleniach, po burzliwych dyskusjach udało mi się stworzyć własną listę książek  30 dni:
1.Dumas Aleksander, "Trzech muszkieterów".
2.Donna Williams, "Nikt nigdzie".
3.George Orwell,"Bez tchu".
4.Lucy Maud Montgomery, "…

Majówka

Zamiast wiosny mamy lato. Jest cudnie. Wszystko kwitnie,pachnie i nie ma jeszcze uciążliwych komarów i wszelkiego rodzaju muszek i much.Tak więc korzystając z okazji i dni wolnych spędzamy czas na łonie natury. Rozpoczęliśmy tez sezon rowerowy i tu niespodzianka. Bartosz tak urósł , że musiałam oddać mu swojego "górala", a ja skorzystałam z damki Magdy ( nie jest łatwo jeździć na rowerze bez przerzutek i z wąskimi oponami). Niebawem będziemy zmuszeni dokupić jeden rower, jeśli chcemy wszyscy jeździć razem lub pożyczać od najbliższej rodziny . Zainaugurowaliśmy też sezon na wycieczki - wyprawy. Tym razem padło na Góry Świętokrzyskie, a dokładnie na Święty Krzyż. Od dwóch sezonów towarzyszą nam "kije" . Polecam wszystkim na wszelkiego rodzaju spacery, a szczególnie w górach. .
3.Maja spędziliśmy dość niezwykle, bo na pikniku w Warszawie z naszymi wspaniałymi przyjaciółmi. Dziewczyny ubrane były w sukienki i kapelusze , a panowie jeździli na rowerach. Tak mile spędzon…