Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Targi kszążki 2017

W sobotę miną tydzień od Targów książki w Warszawie. Tym razem pojechałam w sobotę , choć rok temu zarzekałam się, że nigdy nie pojadę na targi w weekend, ale "nigdy nie mów nigdy". Skusiłam się ponieważ w sobotę były moje ulubione autorki, od których postanowiłam wziąć autograf i zrobić sobie z nimi zdjęcie. W tym roku postanowiłam nie szaleć z zakupami i o dziwo udało mi się.
Było parę śmiesznych sytuacji, ale po kolei.
Na pierwszy ogień poszła Elżbieta Cherezińska, jej najnowsza książka ukaże się za miesiąc i będzie to ostatnia część cyklu o Piastach. Wobec tego wzięłam do podpisu moją ulubioną książkę tej autorki "Turniej cieni". Chwilę porozmawiałyśmy i oto efekt:



Potem zaczęłam szukać stoiska wydawnictwa "Zwierciadło", bo tam miała podpisywać swoje książki kucharskie Eliza Mórawska i tam też zakupiłam pierwszą na tych targach książkę, a jakże Pani Elizy pt. " Na zdrowie". Ucieszyłam się z niej bardzo, bo kupiłam ją z dużą zniżką i znalazła…

Powroty

Czasami wydaje mi się, że jestem jak bumerang, kiedy już wydaje się, że nie wrócę nagle pokazuje się na horyzoncie nieodparta chęć pisania.Przez te cztery miesiące w życiu Bartka zmieniło się wiele. Zaczęło się od spotkania z Panią Profesor logopedii w Lublinie. "Porozmawiała" z Kosmitą przez komputer i orzekła, że to mądry młody człowiek. Rozwinęła przed nami wiele możliwości, dała garść dobrych rad i pochwaliła nas ( nikt od bardzo dawna tego nie robił😕). Poczułam jak znowu nabrałam wiatru w żagle ( nie myślałam, że w moim wieku i z dużym doświadczeniem, będę podatna na pochwały lub ich brak, a jednak). Z tego wyjazdu dodatkowo zostały nam miłe wrażenia ze starówki w Lublinie i mój małżonek oświadczył,że musimy koniecznie tam wrócić, co niebawem może się spełnić. Potem wydarzenia posypały się jak lawina. Zrezygnowaliśmy z zajęć w Warszawie, Bartek poleciał samolotem ( po raz pierwszy w życiu) do Londynu na cztery dni, poznaliśmy fantastyczną dziewczynę Alicję, która prowa…

Kino w niedzielę

Mieliśmy szczęście zobaczyć "Balerinę" przed oficjalną premierą, czyli tydzień temu.
Urzekła nas muzyka i  Paryż z czasów budowy wieży Eiffla i Statuy Wolności. Akcja zaczyna się na prowincji francuskiej w sierocińcu, gdzie mieszkają główni bohaterowie - Felicja i Wiktor. Ona marzy by zostać baletnicą w Operze paryskiej, on pragnie być wynalazcą. Udaje im się uciec z domu dziecka i dostać do stolicy. Tam  Felicja w dość pokrętny sposób spełnić swoje marzenie.
Pod okiem byłej primabaleriny rozpoczyna ciężką pracę, by dostać rolę w balecie pt."Dziadek do orzechów". Na drodze do sukcesu nie może zabraknąć złych ludzi, ale jak w każdej bajce dobro zwycięża. Morał tej bajki jest taki: nie wystarczy mieć talent i marzenie, trzeba je chcieć zrealizować za wszelką cenę ciężko pracując i spotykając na swojej drodze odpowiednie osoby, które pomogą dopiąć celu .
Atutem tej bajki jest piękna muzyka , chorografia i ciekawa animacja, która jest przeciwwagą super animacji disnej…

Nadzieja w roku 2017.

Kolejny rok przed nami i kolejne marzenia do spełnienia. Lubię postanowienia noworoczne, chociaż gdzieś po drodze znikną, albo się zmienią to jednak każdego 1.01. dają mi poczucie, że znowu mogę zmieniać mój świat, a życie jest piękne i fascynujące. Każdy rok który miną jest inny. Nie zawsze spełnił moje oczekiwania, ale zawsze wspaniale było go przeżyć.
Rok 2016, jak każdy, niósł ze sobą wiele oczekiwań związanych z naszym kochanym Kosmitą. Niestety zupełnie inaczej się wszystko potoczyło i wróciliśmy do punktu wyjścia. Mogę napisać, że zaczynamy wszystko od początku. Bartek jest zafascynowany filmami animowanymi i na tym będziemy bazować. Nasze wysiłki będą skupione na odnalezieniu porozumienia, czyli jakiegoś sposobu komunikacji, znalezienie kolegów i sporcie. Jeśli starczy nam czasu wrócimy do muzyki.
Jeśli chodzi o mnie moim marzenie jest nauka języka czeskiego, odświeżenie języka angielskiego, częstsze odwiedzanie teatru i podróże,podróże...podróże🙋.

Życzę Wszystkim zwyczajnych…